LEGO® Serious Play® vs Design Thinking vs Event Storming – co kiedy stosować?
LEGO® Serious Play® a Design Thinking i Event Storming – porównanie trzech metod warsztatowych. Sprawdź, którą wybrać dla swojego zespołu.
„Zróbmy Design Thinking." „Nie, lepiej Event Storming." „A może te klocki?" — jeśli kiedykolwiek byłaś świadkiem takiej rozmowy w zespole, to wiesz, jak szybko wybór metody zamienia się w debatę filozoficzną. I jak rzadko ktokolwiek potrafi konkretnie powiedzieć, czym te podejścia naprawdę się różnią.
Prowadzę warsztaty od lat — LEGO® Serious Play®, Design Thinking, Event Storming. Pracuję z nimi regularnie, łączę je, a czasem świadomie rezygnuję z jednej na rzecz drugiej. Ten tekst jest moją odpowiedzią na pytanie, które słyszę praktycznie na każdym briefingu: „Która metoda jest najlepsza?"
Odpowiedź brzmi: żadna. Każda jest najlepsza — w swoim kontekście.
Trzy metody, trzy filozofie
Zanim porównamy, warto zrozumieć, skąd się wzięły i co próbują rozwiązać. Bo to nie są trzy warianty tego samego — to trzy różne narzędzia do trzech różnych typów problemów.
LEGO® Serious Play® — myślenie rękami
LEGO® Serious Play® to metoda rozwijana przez Grupę LEGO; w literaturze przypisywana m.in. do prac przy IMD w Lozannie (Johan Roos, Bart Victor). Jej sedno: każdy uczestnik buduje fizyczny model swojej odpowiedzi na kluczowe pytanie, zanim zacznie o niej mówić. Klocki LEGO® służą jako mediator między tym, co intuicyjne (a trudne do zwerbalizowania), a tym, co zespół musi uzgodnić.
Gdzie się sprawdza najlepiej? Tam, gdzie problem jest złożony, wieloznaczny i emocjonalny: strategia, wartości firmowe, konflikty między działami, wizja produktu, kultura organizacyjna. Więcej o samej metodzie znajdziesz na stronie LEGO® Serious Play®.
Design Thinking — od empatii do prototypu
Design Thinking wywodzi się ze Stanford d.school i firmy IDEO. Proces składa się z pięciu faz: empatyzacja, definiowanie problemu, generowanie pomysłów, prototypowanie i testowanie. Filozofia? Zaczynaj od użytkownika, nie od rozwiązania.
Świetnie działa, gdy trzeba zaprojektować nowy produkt, usługę lub doświadczenie klienta. Jest iteracyjny — zakłada, że pierwszy pomysł będzie zły, i daje strukturę, żeby szybko dojść do lepszego.
Event Storming — mapa procesów na ścianie
Event Storming to wynalazek Alberto Brandoliniego — metoda, w której zespół przy pomocy karteczek (dużo karteczek) odtwarza chronologię zdarzeń w procesie biznesowym lub systemie. Zaczyna się od zdarzeń domenowych, potem dochodzą komendy, aktorzy, polityki i agregaty.
Najlepsza do odkrywania, jak naprawdę działają procesy — szczególnie tam, gdzie IT i biznes mówią różnymi językami. Używa się go przed projektowaniem architektury systemu, przy migracji legacy, przy wdrażaniu nowych funkcjonalności.
Porównanie: kiedy która metoda?
Oto zestawienie, które trzymam w głowie na każdym briefingu:
| LEGO® Serious Play® | Design Thinking | Event Storming | |
|---|---|---|---|
| Typ problemu | Złożony, strategiczny, wieloznaczny | Projektowanie produktu/usługi/doświadczenia | Zrozumienie i optymalizacja procesów |
| Punkt startu | „Nie wiemy, jak o tym rozmawiać" | „Nie wiemy, czego potrzebuje użytkownik" | „Nie wiemy, jak naprawdę działa nasz proces" |
| Wielkość grupy | 4–12 osób | 4–8 osób (w sprintach do 20) | 8–30+ osób |
| Czas trwania | 4h – 2 dni | 1–5 dni (pełny sprint) | 2h – 2 dni |
| Główny output | Wspólny model strategiczny, decyzje, mapa zależności | Prototyp, mapa empatii, persony, pomysły | Mapa procesów, odkryte wąskie gardła, podział na bounded contexty |
| Najlepsze dla | Zarządów, zespołów liderskich, cross-funkcyjnych grup | Zespołów produktowych, UX, innowacji | Zespołów developerskich, product + IT, architektów |
| Moderator | Certyfikowany facylitator LSP | Facylitator DT / UX designer | Facylitator / architekt domenowy |
| Poziom abstrakcji | Wysoki (metafory, modele 3D) | Średni (persony, journey mapy) | Niski (konkretne zdarzenia, komendy) |
To nie jest ranking. To jest mapa — żebyś wiedziała, po które narzędzie sięgnąć w zależności od problemu.
Czy można je łączyć?
Tak. I w praktyce robię to regularnie. Oto trzy scenariusze, w których połączenie metod daje więcej niż każda z osobna.
Scenariusz 1: Strategia → produkt
Zespół zarządzający nie potrafi uzgodnić kierunku rozwoju firmy. Zaczynam od LEGO® Serious Play®, żeby wydobyć na wierzch ukryte założenia i konflikty w wizji. Kiedy mamy wspólny model strategiczny, wchodzimy w Design Thinking — z jasnym kontekstem i priorytetami, zespół produktowy projektuje rozwiązania od strony użytkownika.
To częsty scenariusz w startupach, gdzie founder ma wizję, ale zespół nie wie, co z niej wynika dla codziennej pracy.
Scenariusz 2: Proces → architektura
Organizacja wdraża nowy system. Najpierw Event Storming, żeby zmapować, jak procesy wyglądają dziś. Potem, jeśli odkryjemy, że problem leży nie w technologii, lecz w komunikacji między działami — LEGO® Serious Play® pozwala zespołom z IT, sprzedaży i operacji zobaczyć nawzajem swoje perspektywy i uzgodnić wspólny model współpracy.
Ten pattern sprawdza się szczególnie w dużych organizacjach, gdzie silosy są głębokie, a transformacja cyfrowa utknęła gdzieś między PowerPointem a Jirą.
Scenariusz 3: Odkrywanie + empatia + struktura
Czasami projekt wymaga pełnego cyklu: zrozumieć użytkownika (Design Thinking), zmapować proces (Event Storming) i uzgodnić strategię wdrożenia na poziomie zarządu (LEGO® Serious Play®). To intensywny format — zazwyczaj 3–5 dni — ale efekt jest kompletny: od empatii po architekturę.
Jak wybrać właściwą metodę?
Nie musisz znać wszystkich trzech metod, żeby podjąć dobrą decyzję. Wystarczy, że odpowiesz sobie na cztery pytania:
1. Jaki masz problem — ludzie, produkt czy proces?
- Jeśli ludzie (konflikty, brak wspólnej wizji, silosy) → LEGO® Serious Play®
- Jeśli produkt (nie wiesz, co budować lub dla kogo) → Design Thinking
- Jeśli proces (nie wiesz, jak coś działa lub dlaczego jest wolne) → Event Storming
2. Kto będzie w sali?
- Zarząd i liderzy → LEGO® Serious Play® (potrzebują metafory, nie karteczek)
- Zespół produktowy i UX → Design Thinking (potrzebują prototypu i iteracji)
- Developerzy i analitycy + biznes → Event Storming (potrzebują wspólnego języka procesowego)
3. Czego oczekujesz na wyjściu?
- Decyzji strategicznych i mapy zależności → LSP
- Prototypu i planu testów → DT
- Mapy procesu i podziału na moduły → ES
4. Ile masz czasu?
- Pół dnia na konkretny temat → LEGO® Serious Play® (4-godzinny warsztat)
- 1–5 dni na pełny cykl projektowy → Design Thinking
- 2 godziny na quick scan procesu → Event Storming (Big Picture)
Jeśli po tych czterech pytaniach wciąż nie wiesz — to dobra wiadomość. Znaczy, że Twój problem jest na tyle złożony, że warto o nim porozmawiać przed wyborem formatu.
Najczęstsze błędy przy wyborze metody
Widzę je regularnie — i nie wynikają ze złej woli, tylko z braku kontekstu.
Design Thinking na problem strategiczny. Zespół robi warsztaty empatyzacyjne, buduje persony, prototypuje — a potem okazuje się, że zarząd nigdy nie uzgodnił, w jakim kierunku idzie firma. Prototypy lądują na półce, bo nie pasują do (niezdefiniowanej) strategii.
Event Storming, gdy problem jest relacyjny. Mapujesz procesy, odkrywasz wąskie gardła — ale prawdziwy bloker to fakt, że dwa działy od roku nie rozmawiają ze sobą. Karteczki na ścianie tego nie rozwiążą.
LEGO® Serious Play® na problem techniczny. Klocki świetnie wydobywają abstrakcje i emocje, ale jeśli potrzebujesz zmapować 47 kroków procesu zamówienia — weź Event Storming.
Jak pracuję z tymi metodami w NeverBuiltBetter?
Nie przywiązuję się do jednej metody. Na briefingu słucham, o czym mówisz — i dobieram format do problemu, nie odwrotnie. Czasem to czysty warsztat LEGO® Serious Play® na pół dnia. Czasem trzydniowy cykl, w którym łączymy dwa lub trzy podejścia.
Moje doświadczenie w product managementcie i budowaniu zespołów produktowych sprawia, że rozumiem kontekst biznesowy — nie tylko technikę facylitacji. Wiem, kiedy zespół potrzebuje metafory, a kiedy mapy procesu. I potrafię przejść z jednego trybu w drugi w trakcie warsztatu, jeśli sala tego potrzebuje.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak LEGO® Serious Play® działa w praktyce startupowej, przeczytaj case study o LSP w startupach. Dla kontekstu korporacyjnego — sprawdź ofertę warsztatów dla korporacji.
Nie wiesz, od czego zacząć?
Napisz do mnie. Opisz w dwóch zdaniach, z czym się mierzycie — a powiem Ci, która metoda (albo jakie połączenie) ma największy sens dla Waszego zespołu. Bez zobowiązań, bez slajdów, bez bullshitu.